- Moje wcześniejsze gotowanie. Moja dieta płynna przed kolonoskopią.
- W moim życiu zdarzyło się mi niewiele posiłków gotować: gotowałem kupiony makaron, ziemniaki i kilka razy zupę z mrożonek.
- Ale naprawdę dla mnie wielkim wyzwaniem była dieta płynna przed badaniem kolonoskopią.1/:
- Dużo łatwiej i wygodniej byłoby mi zrobić sobie śniadanie lub kolację z wędliną lub serem, a na obiad podgrzać sobie na przykład krokiety lub pierogi ruskie. A tu na całe dwa dni musiałem według diety płynnej przyrządzać sobie posiłki: gotować kaszę mannę, makaron z mlekiem, czy budyń.
- Cały czas miałem bardzo dobry apetyt, a to oznaczało, że te posiłki muszą być objętościowo większe i smaczne.
- Oczywiście po wyznaczeniu terminu badania dostałem informację że dieta płynna to jedzenie: kaszy manny, galaretek, budyniów, kisieli, jogurtów naturalnych (bez owoców). Jednocześnie nie wolno mi było jeść świeżych warzyw i owoców, oraz pokarmów zapierających (ryż) i pokarmów słodkich.
- Zdecydowałem się opisać w tym poście jaka była moja dieta płynna przed kolonoskopią, bo przecież każdego dnia wiele osób poddaje się temu badaniu, może komuś przyda się informacja o takim przykładowym jadłospisie.1/ Niestety nie obyło się bez błędów: Zdarzały mi się pewne chwile osłabienia. Dopiero później zrozumiałem: W trakcie tych dwóch dni powinienem pić niegazowaną wodę mineralną, aby dostarczać organizmowi składniki mineralne.
- Poniżej przedstawię z pamięci mój jadłospis z dwóch dni przed kolonoskopią: sobota i niedziela (trzeci dzień spędziłem już w szpitalu)2/
- Pierwszy dzień:
- Śniadanie: Budyń bananowy. ( Na szczęście na opakowaniu budyniu był podany przepis jak go przyrządzać.) Najpierw z pół litra mleka odlałem 0,5 szklanki mleka i wsypałem do niego zawartość torebki z budyniem i ją rozmieszałem. Pozostałe mleko zagotowałem. Do gotującego się mleka wsypałem rozmieszany w szklance proszek budyniu z mlekiem i kiedy się gotował przez chwilę go mieszałem. (Uwaga nie które z budynie są już z cukrem, niektóre są bez cukru. Dlatego bardzo uważnie trzeba czytać informacje na opakowaniu z budyniem.) Kiedy zgęstniał odstawiłem i z apetytem go zjadłem.Budyń też mi smakował. Wcześniej kupując budyń w sklepie pomyślałem, że po badaniach muszę sobie kupić i ugotować budyń czekoladowy. I po badaniach taki budyń sobie ugotowałem i zjadłem. Smakował.
- II Śniadanie : Zawsze około godziny 12 ( w południe) jadałem jabłka, ale przed kolonoskopią nie mogłem jeść surowych jabłek. Dlatego obrałem dwa jabłka: najpierw każde z nich przekroiłem na pół, a później po obraniu jeszcze je pokroiłem na plasterki i zagotowałem je. Gotowałem je dosyć długo, aby były dobrze rozgotowane. Wyszedł mi kompot. Jabłka odcedziłem i zjadłem. Kompot wypiłem.
- Obiad: Zagotowałem wcześniej makaron kolanka. Gotowałem go trochę dłużej niż zalecał przepis. Później zagotowałem mleko. Pamiętałem, że przed nalaniem mleka do garnka, trzeba nalać trochę wody, żeby mi się mleko nie przypaliło. Do kipiącego mleka wsypałem wcześniej ugotowany makaron. Zagotowałem. Niestety okazało się, że gotowane mleko trochę się przypaliło. Stwierdziłem to, dopiero po przelaniu zupy mlecznej do talerza.
- Kolacja: Kilkanaście sucharów rozmoczonych w gorącej herbacie.(Przy moim apetycie kilka sucharów to byłoby dla mnie za mało jedzenia.)
- II dzień
- Śniadanie podwójny budyń śmietankowy. Gotuję korzystając z przepisu na opakowaniu.
- II śniadanie gotuję kompot z dwóch dużych jabłek. Jabłka wyjadam, kompot wypijam.
- Obiad: Gotuję w garnku mleko. Do wrzącego mleka wsypałem cukru i około 200 gram kaszy manny. Mieszałem kaszę, aż zgęstniała. Oczywiście przed nalaniem mleka do garnka nalałem trochę wody. Tym razem mleko mi się nie przypaliło. (Korzystałem także z przepisu na opakowaniu)Gotowana kasza manna. Muszę przyznać się, że wbrew moim wcześniejszym obawom nawet mi smakowała.
- Kolacja: Znów około 13 sucharów rozmoczonych w zagotowanej herbacie.
- Trzeciego dnia zgodnie z wcześniejszym zaleceniem zgłosiłem się do szpitala. Rano wypiłem tylko wody niegazowanej. Później po przyjęciu do szpitala musiałem wypić przez cały dzień 3 litry wody niegazowanej z rozpuszczonym środkiem przeczyszczającym przepisanym przez lekarza. Ten środek był szaszetkach i rozpuszczany w szklance, a wodę niegazowaną piłem przez cały dzień.
Witam,
- Objaśnienia:1/ Przed ewentualnym badaniem kolonoskopią proszę zawsze zasięgnąć dokładniejszych informacji na temat diety płynnej tam, gdzie to badanie będzie się odbywało. Jest to konieczne, aby uzyskać wtedy także informację kiedy i jakie aktualnie stosowane leki można przed kolonoskopią zażywać.2/ Na kolonoskopię szedłem ze szpitala, ponieważ wcześniej musiałem poddać jeszcze innym badaniom. Wszystkie badania były potrzebne, aby odpowiedzieć na pytanie dlaczego w zeszłym roku schudłem o 25 kilo w ciągu 10 miesięcy.Pozdrawiam:Ryszard Roszkowski
/Ciąg dalszy w
przyszłym tygodniu/