.."Szkoła przetrwania dla alergika"
Witam,
1. Jogurt lub probiotyki pomagają zapobiegać alergiom pokarmowym. Co to jest alergia? Jakie mamy rodzaje alergii? Alergie pokarmowe i ich objawy. Alergia, czy nietolerancja pokarmowa? Książeczka "Szkoła przetrwania dla alergika" opracowana przez Panią Jolantę Dyjecińską.
Ładna młoda kobieta je jogurt w kuchni. Pretty young woman eating yogurt in the kitchen. Autor: nenetus Fotolia.com
Właśnie jedzenie jogurtów zawierających żywe kultury bakterii może pomagać w zapobieganiu alergiom pokarmowym. Oczywiście jest to korzystne tylko dla osób,u których wcześniej nie stwierdzono uczulenia na różne produkty spożywcze. Można także zażywać dostępne w aptece probiotyki zawierające żywe szczepy bakterii korzystnie działające na przewód pokarmowy. Przykładami takich bakterii są: Lactobacilli, bifidobacteria, Escherichia coli. Oczywiście rodzajów tych bakterii jest dużo więcej. O stosowaniu żywych kultur bakterii korzystnych dla układu trawiennego w ramach profilaktyki piszą Autorzy książeczki: "Szkoła przetrwania dla alergika"(strona 95).
bo zbyt często wielu ludzi twierdzi, że przyrządzanie potraw to przede wszystkim gotowanie posiłków. A oprócz gotowania potraw jest jeszcze przyrządzanie kanapek, smażenie, pieczenie potraw i inne sposoby ich przygotowywania.
poniedziałek, 29 maja 2017
środa, 24 maja 2017
Zawiadomienie-Komunikat z dnia 24.5.2017 w sprawie...
...opóźnienia postu w moim blogu
Witam,
W najbliższych dniach opublikuję post dotyczący książki: "Szkoła przetrwania dla alergika". Przepraszam za opóźnienie jego opublikowania.
Przyczyny tego opóźnienia:
W dniach 15 i 16 maja przebywałem w Szczecinie w Szpitalu na badaniu EUS. Jest to badanie podobne do gastroskopii. Obawiałem się tego badania, dlatego ciężko było mi się skupić na przygotowaniu tego postu.(Niezależnie od wspomnianych w poprzednich komunikatach przyczyn niesystematyczności publikowania postów w moim blogu.)
Poza tym według moich wyliczeń obawiałem się, że skończyły mi się zdjęcia Fotolii. Po sprawdzeniu okazało się, ze mam w zapasie jeszcze jedno zdjęcie z Fotolii. Dlatego w najbliższym czasie opublikuję wspomniany wyżej post.
Pozdrawiam,
Ryszard Roszkowski
Witam,
W najbliższych dniach opublikuję post dotyczący książki: "Szkoła przetrwania dla alergika". Przepraszam za opóźnienie jego opublikowania.
Przyczyny tego opóźnienia:
W dniach 15 i 16 maja przebywałem w Szczecinie w Szpitalu na badaniu EUS. Jest to badanie podobne do gastroskopii. Obawiałem się tego badania, dlatego ciężko było mi się skupić na przygotowaniu tego postu.(Niezależnie od wspomnianych w poprzednich komunikatach przyczyn niesystematyczności publikowania postów w moim blogu.)
Poza tym według moich wyliczeń obawiałem się, że skończyły mi się zdjęcia Fotolii. Po sprawdzeniu okazało się, ze mam w zapasie jeszcze jedno zdjęcie z Fotolii. Dlatego w najbliższym czasie opublikuję wspomniany wyżej post.
Pozdrawiam,
Ryszard Roszkowski
niedziela, 30 kwietnia 2017
Książka kucharska "Zdrowe oczy", czyli jak...
..
...zapobiegać chorobom oczu i jak je leczyć według Pana Dr Bruce Fife
Witam,
1. Kilka informacji o oleju kokosowym. Książka kucharska Pana Dr Bruce Fife: "Zdrowe oczy". Co osłabia nasz wzrok? Pan Doktor w swojej książce podpowiada:Jak zapobiegać chorobom oczu i jak je leczyć bez operacji i farmaceutyków.
Olej kokosowy na drewnianym stole. Coconut oil on the wooden table. Autor: pilipphoto Fotolia.com
Olej kokosowy (nieoczyszczony) jest barwy białej (podobny do smalcu), ma smak i zapach kokosa. Topnieje w temperaturze 25 stopni Celsjusza. Ma właściwości bakteriobójcze, wirusobójcze2/ i przeciwzapalne. W sklepach ze zdrową żywnością lub zielarskich można kupić olej kokosowy rektyfikowany oraz nieoczyszczony. Oczywiście zdrowszy jest ten nieoczyszczony, ale niestety droższy. Jeśli Państwo zechcecie spróbować oleju kokosowego można początkowo kupić małe opakowanie 450ml lub nawet 200ml.Olej kokosowy nie utlenia się. Olej kokosowy ma nie tylko właściwości lecznicze. Może być także stosowany w kuchni (dodawany do potraw i do smażenia) oraz w kosmetyce.
...zapobiegać chorobom oczu i jak je leczyć według Pana Dr Bruce Fife
Witam,
1. Kilka informacji o oleju kokosowym. Książka kucharska Pana Dr Bruce Fife: "Zdrowe oczy". Co osłabia nasz wzrok? Pan Doktor w swojej książce podpowiada:Jak zapobiegać chorobom oczu i jak je leczyć bez operacji i farmaceutyków.
Olej kokosowy (nieoczyszczony) jest barwy białej (podobny do smalcu), ma smak i zapach kokosa. Topnieje w temperaturze 25 stopni Celsjusza. Ma właściwości bakteriobójcze, wirusobójcze2/ i przeciwzapalne. W sklepach ze zdrową żywnością lub zielarskich można kupić olej kokosowy rektyfikowany oraz nieoczyszczony. Oczywiście zdrowszy jest ten nieoczyszczony, ale niestety droższy. Jeśli Państwo zechcecie spróbować oleju kokosowego można początkowo kupić małe opakowanie 450ml lub nawet 200ml.Olej kokosowy nie utlenia się. Olej kokosowy ma nie tylko właściwości lecznicze. Może być także stosowany w kuchni (dodawany do potraw i do smażenia) oraz w kosmetyce.
środa, 12 kwietnia 2017
Zdrowe Święta (w tym zdrowa Wielkanoc), czyli...
...książka kucharska: "Święta bez chemii"*/
Witam,
1. Czym dziś malujemy pisanki, czym malowano je kiedyś? Wielkanoc to także Święto rodzinne. Wspomnienie Świąt Wielkanocy z czasów mojego dzieciństwa i mojej młodości: to były zdrowe święta. Książka kucharska Pani Julity Bator: "Święta bez chemii".
Malowanie pisanek na Wielkanoc jest naszą tradycją. Painting Easter eggs is our tradition. Autor: gpointstudio . Fotolia.com .
W latach mojego dzieciństwa i mojej młodości to malowanie pisanek było wspaniałą bezpieczną frajdą. Bo wtedy to były zdrowe święta.
Ale według Pani Julity Bator dziś już tak nie jest. W swojej książce kucharskiej: "Święta bez chemii" na stronie:63 wymienia ona kilka proponowanych przez producentów syntetycznych barwników do malowania pisanek :tartrazyna (E-102); żółcień pomarańczowa (E-110); azorubina (E-122); czerwień koszenilowa ( E-124); indygotyna (E-132); błękit brylantowy (E-133).
Wszystkie one są przez producentów określane jak dopuszczone do spożycia. Ale według Autorki książki są niekorzystne dla zdrowia. (Sprawdziłem to w "Leksykonie zdrowia: Czy wiesz co jesz?"1/). Wszystko się zgadza.
Autorka książki zachęca do zdrowego malowania pisanek używając: łupiny cebuli; kurkumę; czerwoną kapustę; jagody oraz czerwony burak. (Z kurkumy otrzymuje się zdrowy naturalny barwnik kurkuminę (E-100) o kolorze pomarańczowo-żółtym.)
Witam,
1. Czym dziś malujemy pisanki, czym malowano je kiedyś? Wielkanoc to także Święto rodzinne. Wspomnienie Świąt Wielkanocy z czasów mojego dzieciństwa i mojej młodości: to były zdrowe święta. Książka kucharska Pani Julity Bator: "Święta bez chemii".
W latach mojego dzieciństwa i mojej młodości to malowanie pisanek było wspaniałą bezpieczną frajdą. Bo wtedy to były zdrowe święta.
Ale według Pani Julity Bator dziś już tak nie jest. W swojej książce kucharskiej: "Święta bez chemii" na stronie:63 wymienia ona kilka proponowanych przez producentów syntetycznych barwników do malowania pisanek :tartrazyna (E-102); żółcień pomarańczowa (E-110); azorubina (E-122); czerwień koszenilowa ( E-124); indygotyna (E-132); błękit brylantowy (E-133).
Wszystkie one są przez producentów określane jak dopuszczone do spożycia. Ale według Autorki książki są niekorzystne dla zdrowia. (Sprawdziłem to w "Leksykonie zdrowia: Czy wiesz co jesz?"1/). Wszystko się zgadza.
Autorka książki zachęca do zdrowego malowania pisanek używając: łupiny cebuli; kurkumę; czerwoną kapustę; jagody oraz czerwony burak. (Z kurkumy otrzymuje się zdrowy naturalny barwnik kurkuminę (E-100) o kolorze pomarańczowo-żółtym.)
sobota, 11 marca 2017
Komunikat z dnia 11.03.2017
Witam,
-
W niniejszym komunikacie chcę poruszyć dwie sprawy:
-
Pierwsza:Wyjaśnienie dotyczące banera (widgeta) o kursie Pani Agnieszki Skupieńskiej: "Zacznij zarabiać na pisaniu"(po lewej stronie u góry)
-
Druga:
Wyjaśnienia dotyczące samego bloga. -
-
Po lewej stronie u góry w dniu dzisiejszym zamieściłem baner o kursie Pani Agnieszki Skupieńskiej: "Zacznij zarabiać na pisaniu".Dlaczego? Bo uczestniczyłem w I edycji tego kursu i jestem z niego bardzo zadowolony. Dostarczył mi on wiele bardzo ważnych wiadomości dotyczących pisania tekstów do internetu.Kurs w którym uczestniczyłem zawierał przede wszystkim: Trochę teorii: o podstawowych pojęciach i tekstach jakie mogą pisać osoby początkujące; Więcej informacji o tym jakie teksty i jak powinni pisać początkujący: precle, teksty zapleczowe, opisy; O przygotowaniu portfolio; oraz podpowiedzi gdzie szukać zleceń na pisanie tekstów. Wszystkie te informacje mam umieszczone w internecie na specjalnej platformie i są dostępne przez rok czasu od rozpoczęcia kursu.
Ja
co prawda nie zacząłem pracy przy pisaniu tekstów, ponieważ z
powodu kłopotów zdrowotnych (powtarzające się biegunki) obawiałem
się, że nie będę mógł dotrzymać terminu wykonania pracy. Poza
tym popełniłem błąd, bo od razu chciałem pisać poważniejsze
teksty. Niestety na to brakło mi czasu. (Wspominałem o tym w
poprzednim komunikacie.) Wiem, teraz, że trzeba zacząć od precli,
opisów i tekstów zapleczowych mimo, że na nich się zarobi
niewiele. Potrzeba zdobyć trochę doświadczenia.
Dla
kogo jest ten kurs? Dla wszystkich, którzy chcą dorobić dodatkowe
pieniądze i nie wiedzą jak. Więcej informacji na ten temat
znajdziecie Państwo na stronie o tym kursie.
III. Wyjaśnienia
dotyczące bloga:
Chciałbym
w kwietniu opublikować jakiś post. Czytam w tej chwili dwie
książki: "Zdrowe oczy" i "Japonki nie tyją i nie
starzeją się" (moim zdaniem bardzo mylący jest ten tytuł, bo
książka dotyczy nie tylko samych Japonek, ale tego, że one zdrowo
karmią swoich bliskich). Może o którejś z tych książek napiszę
w poście. Oczywiście nie oznacza to cotygodniowego publikowania
postów w moim blogu.
Pozdrawiam,
Ryszard
Roszkowski
Ps.
Jeśli chodzi o Google+ nadal nie mam, żadnego pomysłu jak tworzyć
kolekcje. Sprawę utrudnia fakt, że nie mam zdjęć do
takiej kolekcji, a do bloga zostały mi na razie tylko dwa zdjęcia.(ten Ps. i pewne, niewielkie zmiany wprowadziłem 11.03 wieczorem.)
Ryszard
Roszkowski
II Ps. Dzięki podpowiedzi uzyskanej na Forum Blogowicz udało mi się wreszcie zwiększyć czcionkę w ostatnich dwóch opublikowanych postach oraz zmienić rodzaj czcionki na Verdana. (21.3.2017)
Ryszard Roszkowski
III Ps. Baner zawiadamiający o kursie Pani Agnieszki Skupieńskiej dziś (25 marca) usunąłem, bo skończył się czas zapisów na ten kurs.
Ryszard Roszkowski
II Ps. Dzięki podpowiedzi uzyskanej na Forum Blogowicz udało mi się wreszcie zwiększyć czcionkę w ostatnich dwóch opublikowanych postach oraz zmienić rodzaj czcionki na Verdana. (21.3.2017)
Ryszard Roszkowski
III Ps. Baner zawiadamiający o kursie Pani Agnieszki Skupieńskiej dziś (25 marca) usunąłem, bo skończył się czas zapisów na ten kurs.
Ryszard Roszkowski
wtorek, 21 lutego 2017
Komunikat-zawiadomienie z 21.02.2017 w sprawie...
...moich
postów w blogu i na koncie Google+
Witam,
1. Zawiadamiam Państwa o czasowym wstrzymaniu publikacji postów na moim blogu. Bardzo Państwa za to przepraszam.
2. Uzasadnienie:
2.1. Od czerwca ubiegłego roku zacząłem przerabiać internetowy kurs: "Zacznij zarabiać na pisaniu". (Chciałbym dzięki internetowi zacząć zarabiać wreszcie pieniądze, aby dorobić sobie do niewielkiej renty.) Niezależnie tego miałem pewne kłopoty zdrowotne i problemy rodzinne. To wszystko utrudniło mi systematyczne i terminowe przygotowywanie postów do bloga.
2.2. Jednoczesnie chcę Państwu wyjaśnić: Samo przygotowanie postów do bloga też jest bardzo pracochłonne i czasochłonne ( przeczytanie książek, dobranie ciekawego zdjęcia z Fotolii, podpis pod tym zdjęciem, przygotowanie samego tekstu). Bogini Wena jest bardzo kapryśną Panią i nie zawsze podpowie mi na czas: jakie zdjęcie z Fotolii dobrać do postu, oraz nie zawsze podsunie mi pomysł na ciekawy tekst bloga.
2.3. W grudniu ubiegłego roku przed świętami kupiłem tablet. (Mój stary pond 15letni komputer już mi nie wystarcza) Muszę nauczyć się go wreszcie obsługiwać.
2.4. W III dekadzie stycznia tego roku rozpocząłem drugi kurs internetowy: "Własny produkt w 7 krokach". Wierzę, że ten kurs pomoże mi usprawnić mój blog. Już po zapoznaniu się z jego programem pojawiło się mi kilka ciekawych pomysłów korzystnych dla mojego bloga. Muszę je jednak sprawdzić.
2.5. Proszę, żebyście Państwo nie byli zaskoczeni jeśli, któregoś dnia niespodziewanie w moim blogu pojawi się jakiś post, bo pewne pomysły będę chciał zastosować i sprawdzić praktycznie. Dotyczy to szczególnie sytuacji kiedy przygotowanie określonego postu nie będzie zbyt pracochłonne.
3. W sprawie kolekcji na moim koncie na Google+
3.1. Zawiadamiam, że wobec braku koncepcji utworzenia kolekcji na Google+ zdecydowałem się czasowo zaniechać publikowania postów na Google+.
3.2. Na opracowanie tej koncepcji kolekcji na Google+ potrzeba czasu, czasu, czasu i ciekawego pomysłu. Nie interesuje mnie kopiowanie pomysłu kolekcji od innych.
3.3. Wcześniej wspomniałem, że Bogini Wena jest bardzo kapryśną Panią i czasami trzeba długo czekać, żeby podpowiedziała ciekawy pomysł.
3.4. I jeszcze wyjaśnienie: W przeszłości przez 18 lat grałem korespondencyjnie w szachy. Najciekawsze zaskakujące rozwiązania problemów szachowych przychodziły mi do głowy kiedy szachy odstawiałem na bok i zajmowałem się zupełnie czymś innym.
4. Dlatego zdecydowałem się zająć:
Wspomnianymi wyżej kursami, oraz nauką obsługi tableta. Wierzę w trakcie tych zajęć przyjdzie mi do głowy jakiś ciekawy pomysł dotyczący kolekcji na konto Google+.
Pozdrawiam:
Ryszard Roszkowski
czwartek, 16 lutego 2017
Co Polacy jedli w czasie II Wojny Światowej, czyli....
książka
kucharska:"Okupacja
od kuchni"*/
-
Kawiarnie i herbaciarnie w Polsce obecnie i w czasie II Wojny Światowej. Potrawy i napoje Polaków w okresie II Wojny Światowej na podstawie książki kucharskiej Pani Aleksandry Zaprutko-Janickiej: "Okupacja od kuchni".
Picie herbaty lub kawy w czasie spotkania szczęśliwych przyjaciół. happy friends meeting and drinking tea or coffee. Autor: Syda Productions .Fotolia.comW okresie II wojny światowej Polacy nie mogli spotykać się przy prawdziwej kawie czy prawdziwej herbacie. Dlaczego? Bo w tym czasie dla przeciętnego Polaka prawdziwa kawa lub prawdziwa herbata były praktycznie niedostępne. Dlatego powstawały herbaciarnie bez herbaty lub kawiarnie bez prawdziwej kawy. "A co serwowano w owej herbaciarni? Kotlety schabowe, kiełbasę, boczek, mielone." Do tych potraw były dodatki: '"...ziemniaczki, buraczki, kapusta." Oba cytaty strona 99 książki Pani Aleksandry Zaprutko-Janickiej: "Okupacja od kuchni". Jest to bardzo specyficzna książka kucharska: "Okupacyjna książka kucharska".Co w tym czasie Polacy pijali? herbatę z borówek, jeżyn, kwiatu lipy, liści poziomek, malin, marchwi, mięty, obierek jabłka . Oprócz kawy zbożowej, kawę parzono także z żołędzi, soji, cykorii, słodu, marchwi.
Witam,
Subskrybuj:
Posty (Atom)



